środa, 29 maja 2019

Piosenka chrześcijańska | „Stracony czas już nigdy nie wróci” Bóg upomina człowieka



Piosenka chrześcijańska | „Stracony czas już nigdy nie wróci” Bóg upomina człowieka 


I
Zbudźcie się, bracia! Zbudźcie się, siostry!
Dzień Boży nadchodzi.
Czas jest życiem, chwytajcie czas.
Ta chwila jest już blisko!
Jeśli nie zdacie egzaminu,
możecie go powtórzyć.
Lecz wiedzcie, że dzień Boży nie odwlecze się.
Wierzcie w Boga, waszego Zbawcę, Wszechmogącego!
Czuwajcie! Stracony czas nie wróci. 
Nie ma lekarstwa na żal.
Jakich słów ma użyć Bóg?
Czy nie są one warte waszej uwagi i waszego namysłu?
II
Bóg ponagla was swoimi dobrymi słowami.
Oglądacie kres czasów, nadchodzą katastrofy.
Co jest dla was ważne? Życie czy cielesność?
Teraz nadszedł czas, by się nad tym zastanowić.
Wierzcie w Boga, waszego Zbawcę, Wszechmogącego!
Czuwajcie! Stracony czas nie wróci. 
Nie ma lekarstwa na żal.
Jakich słów ma użyć Bóg?
Czy nie są one warte waszej uwagi i waszego namysłu?
III
Jak żałośni są ludzie; biedni, ślepi i okrutni.
Stronicie od słowa Boga.
Czy mówi On na próżno?
Skąd wasza opieszałość?
O czym wy myśleliście?
Do kogo waszym zdaniem mówi Bóg?
Wierzcie w Boga, waszego Zbawcę, Wszechmogącego!
Czuwajcie! Stracony czas nie wróci. 
Nie ma lekarstwa na żal.
Jakich słów ma użyć Bóg?
Czy nie są one warte waszej uwagi i waszego namysłu, i waszego namysłu?
ze śpiewnika „Podążaj za Barankiem i śpiewaj nowe pieśni”  

wtorek, 28 maja 2019

Słowo Ducha Świętego „Boże Dzieło, Boże Usposobienie i Sam Bóg (I)” (Część czwarta)




Słowo Ducha Świętego „Boże Dzieło, Boże Usposobienie i Sam Bóg (I)” (Część czwarta)


Bóg Wszechmogący mówi: „Pomimo tego, że Bóg ustanowił przymierze z ludzkością, posługując się tęczą, On nigdy nikomu nie powiedział, czemu to uczynił, czemu zawarł to przymierze, to znaczy, że On nigdy nie opowiedział nikomu swoich prawdziwych myśli. To dlatego, że nie ma nikogo, kto może pojąć głębię Jego miłości do ludzkości, którą stworzył własnymi rękami, jak też nie ma nikogo, kto może docenić, jak bardzo wielki ból przecierpiało Jego serce, gdy zniszczył On ludzkość. Dlatego też nawet jeśli opowiada On ludziom, jak się czuje, nie mogą oni przyjąć na siebie Jego zaufania. Wbrew temu, że doznaje ból, wciąż kontynuuje On swe dzieło zmierzając do kolejnego jego etapu. Bóg zawsze ukazuje swoją najlepszą stronę i daje ludzkości to, co najlepsze, znosząc tymczasem po cichu wszystkie cierpienia w samotności. Bóg nigdy nie odsłania otwarcie tych cierpień. Zamiast tego, wytrzymuje je i oczekuje w ciszy. Jego wytrzymałość nie jest chłodna, odrętwiała czy bezradna, nie jest też oznaką słabości. Chodzi o to, że Boża miłość i istota zawsze były bezinteresowne. To naturalne objawienie Jego istoty i usposobienia oraz autentyczne ucieleśnienie Bożej tożsamości jako prawdziwego Stwórcy”.

Źródło:  Kościół Boga Wszechmogącego

poniedziałek, 27 maja 2019

Słowo Boże „ Podstawowa różnica między wcielonym Bogiem i ludźmi użytymi przez Boga ”

Błyskawica ze wschodu, Kościół Boga Wszechmogącego, Bóg Wszechmogący


Słowo Boże „ Podstawowa różnica między wcielonym Bogiem i ludźmi użytymi przez Boga ” 


Przez tak wiele lat Duch Boży nieustannie poszukuje, działając na ziemi. Przez wieki Bóg używał tak wielu ludzi do wykonywania swego dzieła. Jednak nadal Duch Boży nie ma odpowiedniego miejsca, aby odpocząć. Zatem Bóg wykonuje swoje dzieło, bez ustanku przenosząc się na innych ludzi i w tym właśnie celu zasadniczo ich używa. Oznacza to, że przez te wszystkie lata, dzieło Boże nigdy się nie zatrzymało, lecz nadal posuwa się w człowieku, cały czas aż do dnia dzisiejszego. Chociaż Bóg wypowiedział tak wiele słów i uczynił tak wiele, człowiek nadal Go nie zna, a to wszystko dlatego, że Bóg nigdy nie ukazał się człowiekowi i dlatego, iż nie ma On żadnej namacalnej postaci. Zatem Bóg musi doprowadzić to dzieło do końca – sprawiając, że wszyscy ludzie poznają praktyczne znaczenie praktycznego Boga. W tym celu Bóg musi namacalnie objawić swego Ducha ludzkości i wykonać swoje dzieło pośród ludzi. To oznacza, że tylko wtedy, gdy Duch Boży przyjmie formę fizyczną – przyoblecze się w ciało i kości, i będzie chodził pośród ludzi w widzialnej formie, towarzysząc im w życiu, czasem pokazując się, a czasem ukrywając – ludzie będą w stanie dojść do głębszego zrozumienia Go. Gdyby Bóg pozostał tylko w ciele, nie byłby w stanie w pełni doprowadzić swego dzieła do końca. Po działaniu przez jakiś czas w ciele, wypełniając służbę, która musi zostać wykonana w ciele, Bóg opuści ciało i będzie działał w królestwie duchowym na obraz ciała, jak uczynił to Jezus, który działał przez jakiś czas w zwykłym człowieczeństwie i doprowadził do końca całe dzieło, które musiał ukończyć. Być może pamiętacie ten fragment ze „Ścieżki… (5)”: „Pamiętam, jak Ojciec powiedział do Mnie: ’Na ziemi, wypełniaj jedynie wolę Twego Ojca i wykonaj wyznaczone przez Niego zadanie. Nic innego Cię nie dotyczy’”. Co widzisz w tym fragmencie? Kiedy Bóg przychodzi na ziemię, wykonuje jedynie swoje dzieło boskiej natury. Właśnie to niebieski Duch powierzył wcielonemu Bogu. Kiedy przychodzi, zajmuje go jedynie to, by wszędzie przemawiać, by dawać wyraz swoim wypowiedziom na różne sposoby i z różnych perspektyw. Jego głównym celem i zasadą działania jest zaopatrywanie i nauczanie człowieka, bez angażowania się w takie rzeczy, jak relacje międzyludzkie czy szczegóły życia ludzi. Jego najważniejsza służba polega na przemawianiu w imieniu Ducha. Kiedy Duch Boży ukazuje się namacalnie w ciele, troszczy się jedynie o życie człowieka i uwalnia prawdę. Nie angażuje się w dzieło człowieka, to znaczy, nie uczestniczy w dziele człowieczeństwa. Ludzie nie mogą wykonywać boskiego dzieła, a Bóg nie uczestniczy w dziele człowieczeństwa. Przez te wszystkie lata, odkąd Bóg przyszedł na ziemię by wykonywać swoje dzieło, zawsze czynił to przez ludzi. Lecz tych ludzi nie można uważać za wcielonego Boga, jedynie za ludzi, których Bóg użył. Bóg dzisiaj może mówić bezpośrednio z perspektywy boskiej natury, posyłając głos Ducha i działając w imieniu Ducha. Wszyscy ci ludzie, których Bóg przez te wszystkie wieki użył, są jak przykłady Bożego Ducha działającego w ciele, zatem dlaczego nie można nazwać ich Bogiem? Dzisiejszy Bóg jest także Duchem Boga działającym bezpośrednio w ciele, a Jezus również był Duchem Boga działającym w ciele, obaj są nazywani Bogiem. Jaka, wobec tego jest różnica? Na przestrzeni wieków, ludzie używani przez Boga są zdolni do normalnego myślenia i rozumowania. Wszyscy oni znają zasady zachowania człowieka. Mają normalne ludzkie koncepcje i są wyposażeni we wszystkie rzeczy, jakie zwykli ludzie powinni mieć. Większość z nich posiada wyjątkowy talent i wrodzoną inteligencję. Działając w tych ludziach Duch Boży wykorzystuje ich talenty, które są darami danymi przez Boga. Duch Boży czyni użytek z ich talentów, a ich mocne strony poświęca w służbie Bogu. Jednakże, istota Boża jest wolna od idei i myśli, niezanieczyszczona ludzkimi zamiarami, a nawet brak jej tego, w co zwykli ludzie są wyposażeni. To znaczy, że Bóg nie jest nawet zaznajomiony z zasadami zachowania człowieka. Tak się dzieje, gdy dzisiejszy Bóg przychodzi na ziemię. Jego dzieło i słowa są niezmącone ludzkimi intencjami czy ludzką myślą, lecz są bezpośrednim przejawem intencji Ducha, działa On bezpośrednio w imieniu Boga. Oznacza to, że Duch przemawia bezpośrednio, czyli boskość bezpośrednio wykonuje dzieło, nie jest więc ani trochę wymieszana z intencjami człowieka. Innymi słowy, wcielony Bóg bezpośrednio reprezentuje boską naturę, jest pozbawiony ludzkich myśli i koncepcji, nie ma też zrozumienia zasad zachowania człowieka. Gdyby działała sama tylko boska natura (to znaczy, gdyby działał tylko Sam Bóg), nie byłoby możliwości, aby dzieło Boże mogło zostać przeprowadzone na ziemi. Zatem gdy Bóg przychodzi na ziemię, musi mieć niewielu ludzi, których używa pośród ludzkości w związku z dziełem, jakie sam wykonuje w boskiej naturze. Innymi słowy, wykorzystuje ludzkie dzieło by podtrzymywać swoje boskie dzieło. W przeciwnym razie, nie byłoby sposobu, aby człowiek wszedł w bezpośredni kontakt z dziełem boskiej natury. Tak właśnie przedstawiała się sytuacja Jezusa i Jego uczniów. W czasie swojego pobytu na tym świecie, Jezus unieważnił stare prawa i ustanowił nowe przykazania. Wypowiedział też wiele słów. Całe to dzieło dokonało się w boskiej naturze. Inni, tacy jak Piotr, Paweł i Jan, wszyscy oparli swoje późniejsze dzieła na fundamencie słów Jezusa. To oznacza, że Bóg rozpoczynał swoje dzieło w tym wieku, zapoczątkowując Wiek Łaski, czyli wprowadził nową erę, unieważniając starą i wypełniając słowa „Bóg jest Początkiem i Końcem”. Innymi słowy, człowiek musi wykonywać ludzkie dzieło na fundamencie dzieła boskiej natury. Po tym, jak Jezus powiedział to wszystko, co miał powiedzieć i ukończył swe dzieło na ziemi, opuścił człowieka. Później wszyscy ludzie pracowali według zasad wyrażonych w Jego słowach i praktykowali prawdy, o których mówił. Ci wszyscy ludzie pracowali dla Jezusa. Gdyby to Jezus sam działał, nieważne ile słów by wypowiedział, ludzie wciąż nie byliby w stanie wejść w kontakt z Jego słowami, ponieważ działał on w boskiej naturze i mógł jedynie przemawiać słowami boskiej natury, i nie mógłby wyjaśnić rzeczy w taki sposób, aby zwykli ludzie mogli je zrozumieć. Musiał mieć zatem apostołów i proroków, którzy przyszli po Nim, aby uzupełnić Jego dzieło. Oto zasada, według której wcielony Bóg wykonuje swoje dzieło – używa wcielonego ciała, aby przemawiać i działać po to, by wypełnić dzieło boskiej natury, a następnie używając kilku osób lub większej liczby ludzi bliskich sercu Boga do uzupełnienia swojego dzieła. Zatem Bóg używa ludzi bliskich swemu sercu, aby trudnili się pracą pasterską i podlewaniem człowieczeństwa, aż wszyscy ludzie będą mogli zdobyć prawdę.

Jeśli Bóg, przychodząc w ciele, wykonywałby jedynie dzieło boskiej natury nie mając do swojej dyspozycji kilku ludzi bliskich sercu Boga, którzy z Nim współpracują, wtedy nie byłoby sposobu, aby człowiek zrozumiał wolę Bożą czy wszedł w kontakt z Bogiem. Bóg musi używać zwykłych ludzi bliskich Jego sercu, aby wypełniali to dzieło, opiekowali się kościołami i służyli im za pasterzy, dochodząc do poziomu, na którym procesy poznawcze i umysł zdolne są do przywołania. Innymi słowy, Bóg używa niewielkiej liczby ludzi bliskich Jego sercu by „przetłumaczyć” dzieło, jakie czyni w swej boskiej naturze, aby mogło zostać otwarte, to znaczy przekształcić język boski na język ludzki, aby ludzie mogli wszystko pojąć i zrozumieć. Gdyby Bóg tak nie postąpił, nikt nie zrozumiałby boskiego języka Boga, ponieważ ludzie bliscy sercu Boga są mniejszością, a zdolność człowieka do pojmowania jest słaba. Dlatego właśnie Bóg wybiera tę metodę jedynie wtedy, gdy działa we wcielonym ciele. Gdyby istniało tylko dzieło boskiej natury, nie byłoby sposobu, aby człowiek poznał Boga czy był z Nim w kontakcie, ponieważ człowiek nie rozumie Bożego języka. Człowiek jest w stanie zrozumieć ten język jedynie za pośrednictwem ludzi bliskich sercu Boga, którzy objaśniają Jego słowa. Jednakże, gdyby tylko tacy ludzie działali w człowieczeństwie, mogłoby to jedynie zachować zwyczajne życie człowieka, ale nie mogłoby zmienić jego usposobienia. Wtedy dzieło Boga nie mogłoby się rozpocząć na nowo; byłyby tylko te same stare pieśni, te same stare frazesy. Jedynie przez pośrednictwo wcielonego Boga, który mówi wszystko, co ma być powiedziane i czyni wszystko, co ma być wykonane w czasie swego wcielenia, po którym ludzie działają i doświadczają według Jego słów, tylko w ten sposób ich życiowe usposobienie będzie mogło się zmienić i będą oni w stanie płynąć z czasem. Ten, który działa w boskiej naturze reprezentuje Boga, podczas gdy ci, którzy działają w człowieczeństwie są ludźmi użytymi przez Boga. Oznacza to, że wcielony Bóg różni się zasadniczo od ludzi użytych przez Boga. Wcielony Bóg jest w stanie wykonać dzieło boskiej natury, podczas gdy ludzie użyci przez Boga nie są. Na początku każdego wieku, Duch Boży przemawia osobiście, by rozpocząć nową erę i wprowadzić człowieka w nowy początek. Kiedy kończy przemawiać, oznacza to, że Boże dzieło w Jego boskiej naturze zostało ukończone. Następnie, wszyscy ludzie podążają za tymi, których użył Bóg, i wkraczają w życiowe doświadczenie. Z tych samych powodów jest to też etap, w którym Bóg wprowadza człowieka w nowy wiek i daje każdemu nowy początek. Na tym kończy się dzieło Boże w ciele.

Bóg przychodzi na ziemię nie po to, by udoskonalić swoje zwykłe człowieczeństwo. Nie przychodzi by działać w zwykłym człowieczeństwie, tylko po to, by wykonywać dzieło boskiej natury w zwykłym człowieczeństwie. To, co Bóg mówi o zwykłym człowieczeństwie nie jest tym, co człowiek sobie wyobraża. Człowiek definiuje „zwykłe człowieczeństwo” jako posiadanie żony męża, synów czy córek. To dowody na to, że ktoś jest zwyczajną osobą. Lecz Bóg nie widzi tego, w ten sposób. Postrzega zwyczajne człowieczeństwo jako posiadanie zwykłych ludzkich myśli, zwykłego życia i bycie wydanym na świat przez zwykłych ludzi. Jednak Jego zwyczajność nie polega na posiadaniu żony czy męża i dzieci w sposób, w jaki człowiek pojmuje zwyczajność. To znaczy, że dla człowieka, zwyczajne człowieczeństwo, o którym mówi Bóg, jest tym, co człowiek uznałby za brak człowieczeństwa, niemal całkowicie pozbawione emocji i najwyraźniej wyzbyte cielesnych potrzeb, jak w przypadku Jezusa, który tylko zewnętrznie przypominał zwykłą osobę i przyjął wygląd zwyczajnej osoby, lecz w gruncie rzeczy nie posiadał w pełni tego wszystkiego, co zwykła osoba powinna posiadać. To pokazuje, że istota wcielonego Boga nie obejmuje całości zwyczajnego człowieczeństwa, lecz jedynie część tych rzeczy, w które ludzie powinni być wyposażeni, aby podtrzymywać rutynę zwykłego życia ludzkiego i zwykłych sił umysłu człowieka. Jednakże te rzeczy nie mają nic wspólnego z tym, co człowiek uważa za zwyczajne człowieczeństwo. Są tym, co wcielony Bóg powinien posiadać. Aczkolwiek, są i tacy, którzy utrzymują, że Bóg wcielony może posiadać zwyczajne człowieczeństwo jedynie wtedy, gdy ma żonę, synów i córki, czyli rodzinę. Bez tego wszystkiego, jak twierdzą, nie jest On zwyczajną osobą. Zatem pytam cię: „Czy Bóg ma żonę? Czy to możliwe, aby Bóg miał męża? Czy Bóg może mieć dzieci?”. Czyż nie są to błędne przekonania? Jednakże Bóg wcielony nie może wyskoczyć ze skalnej szczeliny ani spaść z nieba. Może jedynie urodzić się w zwyczajnej ludzkiej rodzinie. Dlatego też ma rodziców i siostry. To są rzeczy, które zwyczajne człowieczeństwo wcielonego Boga powinno mieć. Tak było w przypadku Jezusa. Jezus miał ojca i matkę, siostry i braci. Wszystko to było zwyczajne. Gdyby jednak miał żonę i synów i córki, wtedy nie byłoby to zwyczajne człowieczeństwo, jakie Bóg zamierzył dla wcielonego Boga. Gdyby tak było, nie byłby w stanie działać w imieniu boskiej natury. A właśnie dlatego, że nie miał On żony ani dzieci, a jednak urodził się zwyczajnym ludziom w zwyczajnej rodzinie, był w stanie wykonywać dzieło boskiej natury. Aby wyjaśnić to bliżej, Bóg uznaje za zwyczajną osobę, taką która urodziła się w zwyczajnej rodzinie. Jedynie taka osoba kwalifikuje się do wypełniania dzieła boskiej natury. Z drugiej strony, gdyby taka osoba miała żonę, dzieci czy męża, nie byłaby w stanie wykonywać dzieła boskiej natury, ponieważ posiadałaby jedynie zwyczajne człowieczeństwo, jakie muszą mieć ludzie, a nie zwyczajne człowieczeństwo jakiego wymaga Bóg. To, co Bóg uważa, że istnieje i to co ludzie rozumieją, to zazwyczaj dwie zupełnie nieprzystające do siebie rzeczy. Na tym etapie Bożego dzieła wiele przeczy pojęciom ludzi i znacznie się od nich różni. Można powiedzieć, że ten etap Bożego dzieła polega całkowicie na praktycznym działaniu boskiej natury, na którym człowieczeństwo odgrywa rolę wspierającą. Ponieważ Bóg przychodzi na ziemię, by samodzielnie wykonać swoje dzieło, zamiast pozwolić człowiekowi przyłożyć do niego ręce, dlatego też sam się wciela (w niedoskonałą, zwyczajną osobę), aby swoje dzieło wykonać. Wykorzystuje wcielenie do obdarowania ludzkości nowym wiekiem, opowiedzenia ludziom o następnych etapach w Jego dziele i poproszenia ich, aby działali w zgodzie ze ścieżką opisaną w Jego słowach. Na tym Bóg kończy swoje dzieło w ciele i ma właśnie opuścić ludzkość, nie przebywając już w ciele zwyczajnego człowieczeństwa, lecz raczej odsuwając się od człowieka, aby zająć się wykonywaniem części swego dzieła. Następnie, używając ludzi bliskich Jego sercu, kontynuuje dzieło na ziemi pośród tej grupy ludzi, w ich człowieczeństwie.

Wcielony Bóg nie może zostać z człowiekiem na zawsze, ponieważ ma wiele innej pracy do wykonania. Nie może być związany z ciałem i musi się go pozbyć, aby wykonać pracę, którą musi wykonać, nawet jeśli wykonuje ją na obraz ciała. Kiedy Bóg przychodzi na ziemię, nie czeka aż przybierze postać jaką zwyczajna osoba powinna osiągnąć przed śmiercią i opuszcza ludzkość. Nie ma znaczenia jak stare jest Jego ciało, kiedy Jego dzieło zostaje ukończone. Coś takiego jak wiek dla Niego nie istnieje, nie liczy swoich dni według długości życia człowieka, tylko kończy swe życie w ciele zgodnie z etapami swojego dzieła. Mogą być tacy, którzy uważają, że Bóg przychodząc w ciele musi rozwinąć się do określonego etapu, stać się dorosłym, dożyć starości i odejść dopiero wtedy, gdy zawiedzie ciało. To ludzkie wyobrażenie. Bóg nie działa w ten sposób. Przychodzi w ciele jedynie po to, by wykonać dzieło, które ma wykonać, a nie po to, by żyć zwyczajnym życiem człowieka, urodzić się rodzicom, dorosnąć, założyć rodzinę i podjąć pracę, posiadać dzieci ani też doświadczać wzlotów i upadków – to wszystko są zwyczajne czynności człowieka. Kiedy Bóg przychodzi na ziemię, to Duch Boży przyobleka się w ciało, przychodząc w ciele, lecz Bóg nie żyje życiem zwyczajnego człowieka. Przychodzi jedynie, aby wypełnić jedną część swego planu zarządzania. Potem opuści ludzkość. Kiedy przychodzi w ciele, Duch Boży nie udoskonala zwyczajnego człowieczeństwa w ciele. Zamiast tego boska natura zaczyna działać bezpośrednio w czasie wyznaczonym wcześniej przez Boga. Później, po wykonaniu wszystkiego co ma być wykonane i całkowitym wywiązaniu się ze swojej służby, dzieło Ducha Bożego na tym etapie dobiega końca, podobnie jak życie wcielonego Boga, bez względu na to czy Jego cielesne ciało dożyło do swojego końca. Inaczej mówiąc, niezależnie od etapu życia, który osiągnie i niezależnie od tego, jak długo żyje na ziemi, o wszystkim decyduje dzieło Ducha. Nie ma to nic wspólnego z tym, co człowiek uważa za zwyczajne człowieczeństwo. Weźmy za przykład Jezusa. Żył w ciele przez trzydzieści trzy i pół roku. W kontekście długości życia ciała człowieka nie powinien był umrzeć w tym wieku ani nie powinien był odejść. Duch Boży nie troszczył się tym jednak w najmniejszym stopniu. Z chwilą ukończenia Jego dzieła ciało zostało zabrane, zniknęło wraz z Duchem. Jest to zasada, według której działa Bóg w ciele. Mówiąc dokładniej, Bóg wcielony jest pozbawiony zwyczajnego człowieczeństwa. Mówiąc raz jeszcze, przychodzi na ziemię nie po to by prowadzić życie zwyczajnego człowieka. Nie rozpoczyna najpierw zwyczajnego ludzkiego życia, żeby następnie zacząć działać. Dopóki rodzi się w zwyczajnej ludzkiej rodzinie, może wykonywać dzieło boskiej natury. Jest wolny od jakichkolwiek intencji człowieka, nie jest cielesny i z pewnością nie przejmuje zwyczajów społecznych ani nie angażuje się w myśli czy idee człowieka, ani tym bardziej nie wiąże się z filozofiami życiowymi człowieka. Oto dzieło jakie zamierza wykonać wcielony Bóg i jest to również praktyczne znaczenie Jego wcielenia. Bóg przychodzi w ciele przede wszystkim po to, by wykonać etap dzieła, który musi się dokonać w ciele, bez przechodzenia przez inne trywialne procesy, a co do innych doświadczeń zwyczajnego człowieka, On ich nie ma. Dzieło, które wcielone ciało Boga musi wykonać, nie obejmuje zwykłych ludzkich doświadczeń. Bóg zatem przychodzi w ciele, aby wykonać dzieło, które musi dokonać się w ciele. Reszta nie ma z Nim nic wspólnego. Nie przechodzi On przez wiele trywialnych procesów. Jak tylko jego dzieło zostanie ukończone, znaczenie wcielenia również się skończy. Sfinalizowanie tego etapu oznacza, że dzieło, jakiego musi dokonać w ciele zostało ukończone i że służba Jego ciała dobiegła końca. Nie może On przecież działać w ciele bez końca. Musi przejść do innego miejsca, by działać, do miejsca poza ciałem. Tylko w ten sposób Jego dzieło stanie się jeszcze bardziej kompletne i lepiej rozwinięte. Bóg działa według swego pierwotnego planu. Doskonale się orientuje, jakie dzieło musi wykonać i jakie dzieło zostało ukończone. Bóg prowadzi każdego osobno ścieżką, którą z góry określił. Nikt nie może tego uniknąć. Tylko ci, którzy obierają za przewodnika Bożego Ducha, będą mogli wejść do odpoczynku. Być może w późniejszym dziele, Bóg nie będzie przemawiał w ciele, by prowadzić człowieka, lecz Duch w namacalnej formie będzie kierował życiem człowieka. Tylko wtedy człowiek będzie mógł konkretnie dotknąć Boga, patrzeć na Niego i jeszcze pełniej wejść w rzeczywistość, jakiej Bóg wymaga, aby zostać udoskonalonym przez praktycznego Boga. Oto dzieło, którego Bóg zamierza dokonać, co planował już od dawna. Dzięki temu powinniście wszyscy zobaczyć ścieżkę, którą należy podążać!

Źródło:  Kościół Boga Wszechmogącego


niedziela, 26 maja 2019

Muzyka chrześcijańska 2019 „Bądź kimś, kto przyjmuje prawdę”



Muzyka chrześcijańska 2019 „Bądź kimś, kto przyjmuje prawdę”


I
Wybierz własną ścieżkę, nie odrzucaj prawdy
i nie bluźnij przeciwko Duchowi Świętemu.
Nie bądź nieświadomy ani arogancki.
Bądź posłuszny prowadzeniu Ducha Świętego.
Powrót Jezusa to wspaniałe zbawienie
dla wszystkich zdolnych przyjąć prawdę.
Powrót Jezusa oznacza potępienie
dla tych niezdolnych do przyjęcia prawdy.

II
Pragnij prawdy i szukaj prawdy.
Tylko w ten sposób odniesiecie korzyść.
Ci, którzy słyszeli prawdę lecz wzgardzili nią
są tacy nierozsądni i nieświadomi.
Powrót Jezusa to wspaniałe zbawienie
dla wszystkich zdolnych przyjąć prawdę.
Powrót Jezusa oznacza potępienie
dla tych niezdolnych do przyjęcia prawdy,
przyjęcia prawdy, przyjęcia prawdy.

III
Krocz ostrożnie po ścieżce wiary w Boga.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Nie bądź niedbały, beztroski w wierze w Boga.
Wierzący w Niego mają być pełni czci i pokory.

IV
Kto słyszał prawdę lecz wyciąga pochopne wnioski
lub potępia prawdę jest arogancki.
Powrót Jezusa to wspaniałe zbawienie
dla wszystkich zdolnych przyjąć prawdę.
Powrót Jezusa oznacza potępienie
dla tych niezdolnych do przyjęcia prawdy.

V
Kto wierzy w Jezusa, 
nie ma prawa przeklinać ani potępiać innych.
(Oh – przyjęcie prawdy)
Powinniście być rozsądni i przyjąć prawdę.
Powrót Jezusa to wspaniałe zbawienie
dla wszystkich zdolnych przyjąć prawdę.
ze śpiewnika „Podążaj za Barankiem i śpiewaj nowe pieśni”  


sobota, 25 maja 2019

Słowo Ducha Świętego „Sam Bóg, Jedyny (IV) Świętość Boga (I)” (Część druga)



Słowo Ducha Świętego „Sam Bóg, Jedyny (IV) Świętość Boga (I)” (Część druga)

Bóg Wszechmogący mówi: „Bóg działa, Bóg troszczy się o człowieka, patrzy na niego, a szatan śledzi Jego każdy krok. Komukolwiek Bóg sprzyja, na tego szatan również patrzy, uważnie go obserwując. Jeżeli Bóg chce pozyskać tego człowieka, szatan zrobi wszystko, co w jego mocy, aby przeszkodzić Bogu, posługując się różnymi niegodziwymi metodami, aby kusić, nękać i niszczyć dzieło Boga, aby osiągnąć swój ukryty cel. Jaki jest jego cel? Chce on, aby Bóg nikogo nie miał; chce odciągnąć wszystkich tych, których Bóg chce pozyskać, chce ich zająć, kontrolować, przejąć władzę nad nimi, aby jego czcili i popełnili złe uczynki u jego boku. Czyż nie jest to zbrodniczy motyw szatana? […] Szatan jest w stanie wojny z Bogiem, depcząc Mu po piętach. Jego celem jest zniszczyć każde dzieło, które Bóg chce wykonać, zająć i kontrolować tych, których Bóg chce pozyskać, aby całkowicie ich wyeliminować. Jeżeli nie zostaną wyeliminowani, przechodzą oni w posiadanie szatana i są przez niego wykorzystywani – taki jest jego cel”.


piątek, 24 maja 2019

Pieśń chrześcijańska 2019 „Ci, których zbawi Bóg, są pierwsi w Jego sercu”



Pieśń chrześcijańska 2019 „Ci, których zbawi Bóg, są pierwsi w Jego sercu”

I
Najważniejsze dla Boga jest dzieło zbawienia,
wszystko czyni On dla ludzkości.
Swym planem i wolą, myślą i słowem.
Podejmuje ten wielki wysiłek.
Zarządza swym dziełem, panuje nad wszystkim.
To pierwsze tak kosztowne dzieło,
ujawnia kim jest i co posiada,
mądrość, moc i usposobienie.
Właśnie ludzie są tymi w całym wszechświecie. 
Relację z Nim mając unikalną.
Nie było przenigdy stworzeń tak bliskich
Mu, mających tak bliską relację z Nim.
Nieważne jak trudne jest dzieło, 
nieważne jak wiele przeszkód jest,
jak słaby i zbuntowany jest człowiek,
nic nie zatrzyma Boga bo może wszystko On.

II
Jak bliski jest Bóg tym, których wybiera, by ich zbawić.
Któż inny we wszechświecie miał tę bliską relację z Nim?
W Jego sercu oni są najważniejsi, cenni ponad wszystko.
Lecz ranią Go, są nieposłuszni.
Choć zapłacił za nich taką cenę,
Bóg działa, nie narzeka, nie żałuje,
bo wie, że kiedyś ludzi poruszy swym słowem.
Jego głos zbudzi ich,
uznają w Nim Stwórcę i wrócą, wrócą do Niego.
Nieważne jak trudne jest dzieło, 
nieważne jak wiele przeszkód jest,
jak słaby i zbuntowany jest człowiek,
nic nie zatrzyma Boga bo może wszystko On.
ze śpiewnika „Podążaj za Barankiem i śpiewaj nowe pieśni” 

Źródło:  Kościół Boga Wszechmogącego

Zalecenie:  Muzyka Chrześcijańska


czwartek, 23 maja 2019

Ewangelia na dziś „ Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie ”

Błyskawica ze wschodu, Kościół Boga Wszechmogącego, Bóg Wszechmogący


Ewangelia na dziś „ Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie  ” 


Rozprzestrzeniam Moje dzieło wśród narodów. Moja chwała lśni w całym wszechświecie; Moja wola ucieleśnia się wśród ludzi rozproszonych w różnych miejscach, wszyscy są kierowani Moją ręką i wykonują zadania, które im powierzyłem. Od tej chwili wkroczyłem w nowy wiek, wprowadzając wszystkich ludzi w inny świat. Kiedy wróciłem do Mojego „kraju rodzinnego”, rozpocząłem kolejną część dzieła z Mojego pierwotnego planu, aby człowiek mógł Mnie poznać głębiej. Postrzegam wszechświat w całości i widzę, że[a] jest to odpowiedni czas dla Mojej pracy, więc spieszę się tam i z powrotem, wykonując Moje nowe dzieło dotyczące człowieka. W końcu jest to nowy wiek, a Ja rozpocząłem nowe dzieło, aby wprowadzić więcej nowych ludzi w nowy wiek i odrzucić więcej tych, których wyeliminuję. W kraju wielkiego czerwonego smoka wykonałem etap pracy niezgłębionej przez ludzi, sprawiając, że zachwiali się na wietrze, po czym wielu z nich cicho odpłynęło w powiewach wiatru. Zaprawdę, jest to „klepisko”, które wkrótce oczyszczę, tego właśnie pragnę i jest to także Mój plan. Albowiem wkradło się wielu niegodziwych, gdy byłem zajęty dziełem, ale nie spieszę się, aby ich przegnać. Rozproszę ich raczej, kiedy nadejdzie właściwy czas. Dopiero wtedy będę źródłem życia, pozwalając tym, którzy naprawdę miłują Mnie otrzymać ode Mnie owoc drzewa figowego i zapach lilii. W kraju, gdzie przebywa szatan, ziemi prochu, nie ma czystego złota, tylko piasek, zatem spotykając się z tymi okolicznościami, wykonuję ten etap dzieła. Powinieneś wiedzieć, że to, co pozyskuję, to czyste, wyrafinowane złoto, a nie piasek. W jaki sposób niegodziwi mogą pozostawać w Moim domu? Jak mogę pozwolić lisom pozostawać szkodnikami w Moim raju? Używam wszelkich środków, aby pozbyć się tych rzeczy. Zanim objawi się Moja wola, nikt nie jest świadomy tego, co zamierzam uczynić. Korzystając z tej sposobności, przepędzam tych, którzy są źli, a oni są zmuszeni opuścić Moją obecność. Tak właśnie czynię z niegodziwymi, ale nastanie jeszcze dzień, w którym będą mogli pełnić służbę dla Mnie. Pragnienie błogosławieństwa jest zbyt silne u ludzi; dlatego odwracam się i okazuję chwalebne oblicze narodom pogańskim, aby wszyscy ludzie mogli żyć we własnym świecie i osądzać samych siebie, podczas gdy mówię dalej słowa, które powinienem powiedzieć, i daję ludziom to, czego potrzebują. Kiedy ludzie się opamiętają, Moje dzieło będzie już dawno rozprzestrzenione. Przekażę wtedy ludziom Moją wolę i rozpocznę drugą część Mojego dzieła związanego z ludźmi, pozwalając, aby wszyscy ludzie podążali ściśle za Mną i dostosowywali się do Mojego dzieła i pozwalając ludziom robić wszystko, co w ich mocy, aby mogli wykonywać ze Mną dzieło, które muszę wykonywać.

Nikt nie wierzy, że zobaczy Moją chwałę, a Ja ich nie zmuszam, lecz raczej usuwam Moją chwałę spośród ludzi i zabieram ją do innego świata. Kiedy ludzie ponownie okażą skruchę, wezmę Moją chwałę i pokażę ją jeszcze większej liczbie ludzi wiary. Jest to zasada, według której działam. Jest bowiem czas, kiedy Moja chwała opuszcza Kanaan, a jest też czas, kiedy Moja chwała opuszcza wybranych. Co więcej, jest czas, kiedy Moja chwała opuszcza całą ziemię, powodując, że ziemia staje się coraz ciemniejsza i pogrążona w mroku. Nawet ziemia Kanaan nie będzie widzieć światła słonecznego; wszyscy ludzie stracą wiarę, ale nikt nie może znieść utraty zapachu ziemi Kanaan. Dopiero gdy wejdę do nowego nieba i ziemi, wezmę drugą część Mojej chwały i objawię ją najpierw w ziemi Kanaan, sprawiając, że światłość zajaśnieje na całej ziemi, zatopionej w absolutnej czerni nocy, aby cała ziemia mogła przyjść do światła. Niech ludzie na całej ziemi przyjdą czerpać siłę z mocy światła, pozwalając, aby Moja chwała wzrosła i ukazała się na nowo każdemu narodowi. Niech cała ludzkość zrozumie, że dawno temu przyszedłem na świat ludzki i dawno temu przeniosłem Moją chwałę z Izraela na Wschód; albowiem Moja chwała świeci od Wschodu, gdzie została przeniesiona z Wieku Łaski do dnia dzisiejszego. Ale to właśnie z Izraela wyszedłem i stamtąd dotarłem na Wschód. Dopiero, gdy światło Wschodu stopniowo rozświetli się białym blaskiem, ciemność na ziemi zacznie się zmieniać w światło, dopiero wtedy człowiek odkryje, że dawno temu wyszedłem z Izraela i wzrastam na nowo na Wschodzie. Po zstąpieniu do Izraela, a następnie odejściu z niego, nie mogę narodzić się ponownie w Izraelu, ponieważ Moje dzieło prowadzi cały wszechświat, a co więcej, Błyskawica błyska prosto ze Wschodu na Zachód. Z tego powodu zstąpiłem na Wschód i przyprowadziłem Kanaan do ludzi Wschodu. Chcę przyprowadzić ludzi z całej ziemi do ziemi Kanaan i dlatego nadal głoszę wypowiedzi w ziemi Kanaan, aby kontrolować cały wszechświat. W tym czasie, nie ma światła na całej ziemi, z wyjątkiem Kanaan, a wszyscy ludzie są narażeni na głód i zimno. Oddałem Moją chwałę Izraelowi, a następnie ją odebrałem, a potem przywiodłem Izraelitów na Wschód i całą ludzkość na Wschód. Przywiodłem ich wszystkich do światła, aby mogli się z nim ponownie zjednoczyć i być z nim w kontakcie, i nie musieli już go szukać. Pozwolę wszystkim, którzy szukają, ponownie ujrzeć światło i chwałę, którą miałem w Izraelu; pozwolę im ujrzeć, że dawno temu zstąpiłem na białej chmurze pośród ludzi, pozwolę im ujrzeć niezliczone białe obłoki i obfite kiście owoców, a co więcej, pozwolę im ujrzeć Jehowę, Boga Izraela. Pozwolę im spojrzeć na Pana Żydów, wyczekiwanego Mesjasza i na pełny obraz Mnie, który przez wieki był prześladowany przez królów. Będę pracował nad całym wszechświatem i wykonam wielkie dzieło, objawiając człowiekowi całą Moją chwałę i wszystkie Moje uczynki w dniach ostatnich. Okażę Moje chwalebne oblicze w pełni tym, którzy czekali na Mnie całymi latami, tym, którzy tęsknili, żebym przyszedł na białym obłoku, Izraelowi, który tęsknił za Mną, abym się ponownie ukazał i całej ludzkości, która Mnie prześladuje, aby wszyscy wiedzieli, że dawno temu zabrałem chwałę Moją i przywiodłem ją na Wschód, aby nie była już w Judei. Albowiem ostatnie dni już nadeszły!

W całym wszechświecie wykonuję Moje dzieło, a na Wschodzie gromkie błyskawice uderzają bez końca, wstrząsając wszystkimi narodami i wyznaniami. To Mój głos przywiódł wszystkich ludzi do teraźniejszości. Sprawię, że wszyscy ludzie zostaną podbici przez Mój głos, wpadną do tego strumienia i podporządkują Mi się, ponieważ już dawno odzyskałem chwałę Moją z całej ziemi i objawiłem ją na nowo na Wschodzie. Kto nie tęskni, aby zobaczyć Moją chwałę? Kto nie czeka z niecierpliwością na Mój powrót? Kto nie pragnie, abym się znów pojawił? Kto nie usycha z tęsknoty za Moim powabem? Kto nie chciałby przyjść do światła? Kto nie chciałby spojrzeć na bogactwo Kanaanu? Kto nie tęskni za powrotem Odkupiciela? Kto nie uwielbia Wielkiego Wszechmocnego? Mój głos rozlegnie się po całej ziemi; pragnę, zwracając się do Mego wybranego ludu, mówić do niego jeszcze więcej. Podobnie jak potężne grzmoty, które wstrząsają górami i rzekami, wypowiadam Moje słowa do całego wszechświata i do ludzkości. Dlatego słowa Moich ust stały się skarbem człowieka, a wszyscy ludzie cenią Moje słowa. Błyskawica błyska ze Wschodu aż na Zachód. Moje słowa są takie, że człowiek niechętnie z nich rezygnuje, a jednocześnie uważa je za niezgłębione, ale tym bardziej się z nich raduje. Jak nowo narodzone dziecko, wszyscy ludzie są zadowoleni i radośni, świętując Moje przyjście. Moim głosem sprowadzę wszystkich ludzi przede Mnie. Odtąd wejdę formalnie między ród ludzki, aby Mnie czcili. Chwałą, którą promienieję i słowami Moich ust sprawię, że wszyscy ludzie przyjdą przede Mnie i zobaczą, że Błyskawica wychodzi ze Wschodu, i że Ja również zstąpiłem na „Górę Oliwną” Wschodu. Zobaczą, że już od dawna jestem na ziemi, nie jako Syn Żydów, ale jako Błyskawica ze Wschodu. Ponieważ już dawno zostałem wskrzeszony i odszedłem spośród ludzi i pojawiłem się ponownie w chwale pośród ludzi. Jestem Tym, który był czczony niezliczoną liczbę wieków temu, Ja również jestem niemowlęciem porzuconym przez Izraelitów niezliczoną liczbę wieków temu. Co więcej, jestem Bogiem Wszechmocnym obecnego wieku, o wszechogarniającej chwale! Niech wszyscy przyjdą przed Mój tron i zobaczą Moje chwalebne oblicze, usłyszą Mój głos i spojrzą na Moje czyny. To jest cała Moja wola; to zakończenie i punkt kulminacyjny Mojego planu, jak również cel Mojego zarządzania. Niech każdy naród Mnie czci, każdy język Mnie uznaje, każdy człowiek pokłada swoją wiarę we Mnie, a wszyscy ludzie niech będą Mi podlegli!

Źródło:  Kościół Boga Wszechmogącego